Poniedziałek, 19 listopada 2018. Imieniny Elżbiety, Faustyny, Pawła

Podziel się:

Podziel się:

Powiat Nowomiejski. Wszędzie są ukryte, ale nie każdy je widzi…

Przechodzimy koło nich codziennie, a nawet o nich nie wiemy. Geocaching — tak właśnie nazywa się zabawa, w której uczestniczą miliony ludzi na całym świecie. Polega ona na szukaniu skrytek, których współrzędne podane są na stronie internetowej. Potrzebny spryt, wiedza i kondycja.

Ideą zabawy jest aktywne poznawanie terenu, w sposób wymagajacy sprytu, wiedzy i często dobrej kondycji fizycznej. Jeżeli posiadamy telefon z dostępem do internetu i GPS, możemy ułatwić sobie sprawę, ponieważ nadajnik doprowadzi nas do miejsca ukrycia.

Gdzie i jak są ukryte?
„Kesze” — tak się mówi na skrytki, mogą być w najróżniejszych rozmiarach od mikro do bardzo dużych. Ich wygląd nie przyciąga uwagi. Może to być mały, czarny pojemniczek przyczepiony do płotu albo metalowa śruba czy nawet kłoda. Mogą one być dosłownie wszędzie, jednak najczęściej kesze powstają w miejscach, do których normalnie byśmy się nie udali. Każdy ma swoją historię, z którą należy się zapoznać. Są również skrytki tematyczne.

Co znajdziemy w środku?

W każdym rodzaju skrytki jest tkz. Logbook, czyli książeczka aktywności, w której wpisujemy nasze imię, pseudonim czy nazwę użytkownika z portalu geocaching.com po to, aby pochwalić się innym wtajemniczonym w zabawę, że również zdobyliśmy ten punkt oraz dla naszej satysfakcji. W niektórych większych keszach możemy znaleźć przedmioty, które zostawili inni poszukiwacze. Możemy je zabrać, jednakże wypada zostawić coś w zamian.

To nie śmieci!
Warto wspomnieć, iż skrytki to nie śmieci! Coraz częściej zdarza się, że kesze znikają z miejsc ukrycia, ponieważ zostały skradzione bądź zniszczone. W każdym geokeszu jest informacja czym jest i dlaczego nie powinno się go wyrzucać. Skrytki nie są pozostawione same sobie, zakładający je regularnie o nie dba i sprawdza ich stan. Nie psujmy więc zabawy innym!

Kto je zakłada?
Skrytki zakładane są przez innych “geokszerów”. Jeżeli tylko masz pomysł i chęci, sam możesz stworzyć cel poszukiwań dla innych, przy okazji pokazując im jakieś niezwykłe miejsce, które mało kto zna, bądź opowiedzieć historie jakiegoś miejsca.

Dlaczego ludzie to robią?
— Jest to sposób na aktywne spędzanie czasu — uważa 17-letni Wiktor Jankowski z Nowego Miasta, który szuka “skarbów” od ponad roku.
— Poszukiwanie keszy wymaga kreatywnego myślenia oraz pozwala na zawieranie nowych znajomości — dodaje Wiktor.
Jeżeli ktoś ma wolny czas i nie wie, co z nim zrobić, geocaching może okazać się wciągającym hobby.

Niewiele w Nowym Mieście
— W naszym mieście i okolicach znajdują się około 32 skrytki. Niestety jest to bardzo mało w porównaniu np. do sąsiedniej Iławy, gdzie jest w przybliżeniu około 178 skrytek. Niezależne jest to od miasta, lecz od zaangażowania i chęci mieszkańców — mówi 15-letnia Martyna Szwechowicz, która aktywnie działa w międzynarodowej zabawie od ponad roku.
— Jeżeli nie wiesz, jak aktywnie spędzić czas w nowym i nieznanym miejscu, włącz aplikacje geocaching i eksploruj teren na własną rękę! — proponuje Martyna.

Autor
Karol Suszyński


Artykuł ukazał się w specjalnym dodatku do Gazety Nowomiejskiej redagowanym przez młodzieżową redakcję w ramach projektu MAMY GŁOS.
Projekt jest współfinansowany z Funduszy EOG w ramach programu Obywatele dla Demokracji

1 zdjęcie — Milena i Adrian zapoznają się z zawartością skrytki
Fot. Karol Suszyński
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Projekt Mamy Głos
Oceń artykuł:

(0)