Czwartek, 24 września 2020. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Oskar i Maurycy z Nowego Miasta czekają na naszą pomoc

2020-03-29 12:18:47 (ost. akt: 2020-03-29 12:27:42)

Autor zdjęcia: Stanisław R. Ulatowski

Bracia Oskar i Maurycy Górscy żyją z wyrokiem śmierci i nie ma od niego odwołania. Skazała ich Dystrofia Mięśniowa Duchenne’a — genetyczna choroba. Potrzeba pieniędzy na ich ciągłą rehabilitację oraz na samochód do przewożenia chłopców.

Oskar i Maurycy Górscy mieszkają w Nowym Mieście Lubawskim od lutego 2019 roku. Przeprowadzili się z rodzicami z Trójmiasta. Są uczniami nowomiejskiej Szkoły Podstawowej nr 2. Poruszają się na wózkach inwalidzkich. Oskar (11 lat) jeszcze jeździ do szkoły, a Maurycy (15 lat) ma nauczanie indywidualne w domu.

Chłopcy z zanikiem mięśni nie dożywają 25 - 30 lat…
Postępujący zanik mięśni powoli, krok po kroku, odbiera Oskarowi i Maurycemu zdrowie i sprawność. W pewnym momencie odbierze też możliwość oddychania i zatrzyma bicie serca. Choroby nie da się cofnąć ani wyleczyć. Można jedynie spowolnić jej przebieg specjalistyczną rehabilitacją. Pochłania ona jednak ogromne kwoty.

Maurycy wydaje się być pogodzony ze swoim losem, taki ma charakter. Dzielnie znosi wszelkie utrudnienia i nie narzeka. Oskar przeciwnie. Wścieka się na swoją niesprawność. Na ciało, które z każdym dniem coraz bardziej się buntuje i odmawia współpracy. Chciałby biegać, a nie może. Patrzy w kierunku starszego brata i uświadamia sobie, co go czeka za kilka lat...

Jedyną szansą spowolnienia postępów choroby jest rehabilitacja, która może ulżyć w cierpieniu i przedłużyć życie Oskarowi i Maurycemu. Ale ćwiczenia ze specjalistami kosztują. Na ten cel zbierane są środki na www.siepomaga.pl/bracia-gorscy. Zbiórka trwa do końca marca i warto się przyłączyć. W tej chwili zebrano tylko 33 procent!

— Byłam sama z trzema synami, w tym dwoma chorymi. Na szczęście 7 lat temu Bóg zesłał mi anioła do pomocy. Choć życie nie jest usłane dla nas różami, staramy się pozytywnie myśleć. Proszę pomóżcie moim chłopcom. Bądźcie z nami, a razem damy radę — apeluje Anna Dembieńska, mama Oskara i Maurycego.

Ten anioł to Piotr Dembieński. Pani Anna i pan Piotr mają pod opieką pięcioro dzieci - czterech synów i córeczkę, która niedawno przyszła na świat.

Od dwóch lat obaj chłopcy poruszają się na wózkach. Bez odpowiedniego transportu są odizolowani od społeczeństwa.
— Będziemy musieli też rozpocząć zbiórkę na zakup specjalnego samochodu z rampą przystosowanego do przewozu dwóch synków na wózkach elektrycznych, bo większość czasu spędzają w domu. Przewożenie ich zwykłym samochodem osobowym sprawia wielką trudność. W niedługiej przyszłości potrzebne będą też respiratory pomagające w oddychaniu — nie kryje Piotr Dembieński.

Może nie wszyscy wiedzą, ale pan Piotr jest nazywany jest „cichym bohaterem” głośnej zbiórki dla Julki Rówczyńskiej. Nie krył wtedy, że sam ma chore dzieci, które nie mają szansy na leczenie i sprawność...
Piotr Dembieński nie miał pieniędzy, więc wystawił na licytację dla Julki swoją pracę. Można go było wynająć do jakiegokolwiek zajęcia. Oferta cieszyła się zainteresowaniem. Jeden dzień pracy pana Piotra wyceniono na 1.000 złotych, które otrzymała Julka.
Wtedy pomógł, a teraz sam potrzebuje pomocy i prosi, by wesprzeć jego chore dzieci.

Kto może, niech więc pomaga i przelewa pieniądze.
Grażyna Jonowska


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. aaa #2895843 | 109.196.*.* 29 mar 2020 16:34

    Fundacja Siepomaga 11025 Oskar i Maurycy Górscy darowizna 89 2490 0005 0000 4530 6240 7892

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. goo #2895801 | 89.71.*.* 29 mar 2020 14:46

    A gdzie numer konta?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages